- autor: Darek.Ilnicki, 2010-08-28 14:40
-

Grêba³owianka - Bronowianka 1:1 (0:0)
Bramki: Cerazy -
Grêba³owianka: Marosek - Wielgus, Gronostajski, Czekaj, Szczygie³ - Gregorczyk, Chmiel, Szpilka (80' Czocher), Rylski (70'Szperna) Wo¼niak (25' Wójcik) - Cerazy
Spotkanie beniaminka II ligi juniorów z drug± dru¿yn± poprzedniego sezonu, zakoñczy³o siê remisem 1:1 i podzia³em punktów. Mecz rozegrano w trudnych warunkach atmosferycznych. Ci±gle padaj±cy deszcz i coraz bardziej grz±skie boisko powodowa³o, ¿e zawodnicy mieli du¿e trudno¶ci z opanowaniem pi³ki. Mimo to, obie dru¿yny stworzy³y sobie du¿o podbramkowych sytuacji. Tylko dziêki postawie bramkarzy i braku dok³adno¶ci strzelaj±cych, mecz zakoñczy³ siê podzia³em punktów
Pierwsze dwadzie¶cia minut zajê³o zawodnikom przyzwyczajenie siê do mokrej nawierzchni. W 17 minucie gro¼nie na bramkê go¶ci uderza³ Cerazy. Strza³ minimalnie niecelny. Zawodnicy Bronowianki nie pozostali jednak d³u¿ni. Mocne uderzenie z dystansu z trudem na rzut ro¿ny sparowa³ bramkarz gospodarzy Marosek. W 25 minucie spotkania du¿ego pecha mia³ Wo¿niak, który z powodu nadci±gniêcia miê¶nia musia³ opu¶ciæ boisko. Na jego miejsce wszed³ Wójcik. Z gry lekk± przewagê mia³a dru¿yna Bronowianki i g³ównie strza³ami z dystansu próbowali zaskoczyæ pewnie w tym spotkaniu broni±cego bramkarza Grêba³owianki. W ostatnich minutach pierwszej po³owy, po ³adny prostopad³ym podaniu Cerazego, w sytuacji sam na sam z bramkarzem Bronowianki znalaz³ siê Chmiel. W ostatniej chwili jego strza³ zablokowa³ jeden z wracaj±cych obroñców. Do przerwy 0:0.
Druga po³owa wygl±da³a podobnie. Podopieczni trenera Kolañskiego próbowali strza³ów z dystansu, natomiast zawodnicy Grêba³owianki starali siê podaniami prostopad³ymi rozmontowaæ defensywê go¶ci. Autorem pierwszego gola by³ napastnik z Grêba³owa. Bramka pad³a po do¶rodkowani z rzutu ro¿nego, a najsprytniejszy w tej sytuacji okaza³ siê Cerazy. To ju¿ jego pi±ta bramka w tym sezonie. Po strzelonym golu podopieczni trenera Dariusza Ilnickiego cofnêli siê na w³asn± po³owê i gro¼nie kontratakowali. W tym momencie spotkania, to zespó³ gospodarzy przej±³ inicjatywê na boisku i tylko dziêki swojej nieskuteczno¶ci nie zdo³ali podwy¿szyæ wyniku. Tymczasem, po ofensywnym wej¶ciu lewego pomocnika dru¿yny z Bronowic i b³êdach w kryciu, w 75 minucie pad³a bramka wyrównuj±ca. W sytuacji sam na sam, dobrze zachowa³ siê napastnik go¶ci i pu¶ci³ pi³kê obok bezradnie interweniuj±cego Maroska. Od tego momentu, obie dru¿yny zawziêcie d±¿y³y do strzelenia bramki, nie za bardzo pamiêtaj±c o jej bronieniu. Zaowocowa³o to kilkoma sytuacjami bramkowymi dla obu dru¿yn. Po stronie Grêba³owianki klarown± sytuacjê mia³ dwa razy Szperna. W pierwszej, jeden na jeden z bramkarzem go¶ci zdecydowa³ siê na strza³ i skiksowa³, a w drugiej po ³adnym do¶rodkowaniu Wójcika z lewej strony boiska spud³owa³ g³ow±. Szczególnie szkoda tej drugiej sytuacji bo za plecami Szperny sta³ nie pilnowany Cerazy, który mia³ przed sob± ju¿ tylko pust± bramkê. Zabrak³o komunikacji. Ostatnie minuty spotkania to gro¼ne ataki Bronowainki i chaotyczna obrona Grêba³owianki. Do koñca meczu rezultat nie uleg³ zmianie.