Grêba³owianka – Proszowianka 2:3 (1:2)
Grêba³owianka – Proszowianka 2:3 (1:2)
Chmiel 35’(karny), 80’ Sotwin
Grêna³owianka: Kwiecieñ – Wielgus(k), Jarmolski, Kozio³ (60’ Lis), Kwiecieñ K. – Ciura (65’ Grymek) – Szpilka (65’ Sotwin), Chmiel, Wilk, Madej(46’ Piku³a) - Cerazy
Grêba³owianka po bardzo ciekawym meczu przegra³a z liderem II ligi któremu uda³o siê zgromadziæ do tej pory komplet punktów zespo³owi Proszowianki.
Grêba³owianka – Proszowianka 2:3 (1:2)
Chmiel 35’(karny), 80’ Sotwin
Grêna³owianka: Kwiecieñ – Wielgus(k), Jarmolski, Kozio³ (60’ Lis), Kwiecieñ K. – Ciura (65’ Grymek) – Szpilka (65’ Sotwin), Chmiel, Wilk, Madej(46’ Piku³a) - Cerazy
Grêba³owianka po bardzo ciekawym meczu przegra³a z liderem II ligi któremu uda³o siê zgromadziæ do tej pory komplet punktów zespo³owi Proszowianki.
Pierwsza po³owa toczy³a siê lekko pod dyktando zespo³u go¶ci którym przewagê uda³o siê osi±gn±æ dopiero po up³ywie piêtnastu minut gry. Do tego czasu juniorzy gospodarzy d³u¿ej utrzymywali siê przy pi³ce, ale zarówno jednej jak i drugiej stronie nie uda³o siê stworzyæ w tym czasie wiêkszego zagro¿enia. Nastêpnie inicjatywê przejêli go¶cie, chocia¿ ich ataki by³y czêstsze to czystych sytuacji z obu stron by³o jak na lekarstwo. W 25. minucie w niegro¼nej sytuacji w polu karnym gospodarzy Kozio³ nie trafi³ w pi³kê a w udo napastnika Proszowianki. Sêdzia wskaza³ na punkt jedenastego metra. 0:1 dla Proszowianki. Od tego momentu podopieczni trenera Dariusza Ilnickiego zaczêli pope³niaæ b³êdy w przesuwaniu na boisku a go¶cie zaczêli wykorzystywaæ coraz wiêcej wolnego pola i coraz ¶mielej atakowali. Do koñca I po³owy stworzyli sobie kilka gro¼nych sytuacji ale na bramkê zamienili tylko jedn±. W 30. minucie pi³kê do bramki wpakowa³ zawodnik go¶ci i by³o 0:2. Gdy wydawa³o siê, ¿e lider II ligi odniesie ³atwe zwyciêstwo crossow± pi³kê na prawe skrzyd³o dosta³ Madej. Zdo³a³ on szybciej do niej dobiec i uprzedziæ bramkarza, który w polu karnym min±³ siê z pi³k± i równo z ziemi± ¶ci±³ napastnika Greba³owainki. Rzut karny na bramkê zamieni³ Chmiel - 1:2.
Obraz gry w drugiej po³owie wygl±da³ ju¿ ca³kiem inaczej. Szeregi gospodarzy wzmocni³ mog±cy rozegraæ tylko jedn± po³ow± Piku³a i jego wej¶cie na boisko ca³kowicie odmieni³o obraz gry gospodarzy. Szybkie wymiany z pierwszej pi³ki i agresywne krycie spowodowa³y, ¿e zawodnicy Proszowianki zostali ca³kowicie zdominowani i rzadko utrzymywali siê przy pi³ce d³u¿ej ni¿ kilka sekund. Jakiekolwiek ataki go¶ci b³yskawicznie przerywane by³y przez dobrze spisuj±cych siê w obronie Wielgusa i Jarmolskiego. Bardzo dobrze w roli defensywnego pomocnika spisa³ siê w tym meczu Ciura który mnóstwo razy odebra³ pi³kê albo skutecznie przerwa³ akcjê przeciwnika. Wspomniany wcze¶niej Piku³a mimo, ¿e widaæ by³o u niego trudy wczorajszego meczu seniorów kilka razy pokaza³ swój talent skutecznie obs³uguj±c kolegów doskona³ymi podaniami lub bardzo dobrze pokazuj±c siê do gry kolegom inicjuj±c szybkie podania z pierwszej pi³ki, którym pomocnicy Proszowianki mogli siê tylko przygl±daæ. Na bokach dobrze radzili sobie Szpilka, Madej oraz wchodz±cy po przerwie zawodnicy Sotwin, Lis oraz Grymek. Szpilka w 65. minucie drybluj±c w polu karnym zosta³ przewrócony i wywalczy³ rzut karny. Niestety Chmiel minimalnie chybi³ trafiaj±c w poprzeczkê. Zmiennik Szpilki wprowadzi³ jeszcze wiêksze o¿ywienie z lewej strony i po akcji wypracowanej przez Cerazego wepchn±³ pi³kê do pustej bramki daj±c Grêba³owiance wyrównanie 2:2. Gdy wydawa³o siê ¿e zespó³ Proszowianki czeka ju¿ tylko na dobicie jedna z nielicznych akcji spowodowa³a, ¿e sêdzia podyktowa³ rzut wolny 5 metrów od linii bocznej boiska. Zawodnik Proszowianki niespodziewanie zdecydowa³ siê na strza³ z ostrego konta a pi³ka wpad³a w ¶rodek bramki obok zaskoczonego bramkarza gospodarzy. Ca³a dru¿yna rzuci³a siê jeszcze do ataku i gdyby nie nieskuteczno¶æ mog³a by jeszcze ten mecz wygraæ. W ostatnich piêciu minutach stworzy³a sobie jeszcze trzy stuprocentowe sytuacje. Najpierw Sotwin dosta³ ³adne podanie od Piku³y, ale w sytuacji sam na sam bramkarz zdo³a³ wygraæ ten pojedynek. Chwilê wcze¶niej sam podaj±cy znalaz³ siê oko w oko z bramkarzem ale chybi³. Próbuj±c jeszcze dobijaæ swój strza³ nie zdo³a³ umie¶ciæ pi³kê w siatce.
Szkoda przegranej, ale jednoznacznie trzeba pochwaliæ m³odych ch³opców bo ich gra z drugiej po³owy pokaza³a, ¿e staæ ich na wiele. Proszowianka która wiêkszo¶æ przeciwników pokonuje ró¿ni± kilku bramek mia³a bardzo du¿o szczê¶cia i mo¿e siê cieszyæ z trzech punktów. Miejmy tylko nadzieje ¿e szczê¶cie w koñcu zawita na ul. Grêba³owsk± bo w wiêkszo¶ci meczy nasi juniorzy byli dru¿yn± przewa¿aj±co stwarzaj±c± wiêcej sytuacji natomiast koñcowe wyniki czêsto by³y niekorzystne.