- autor: Darek.Ilnicki, 2011-09-17 12:55
-
Dwie kontry gości i zabójczo skuteczny napastnik. Grębałowianka – Prądniczanka 0:2 (0:2)
Bramki: Jewuła
Grębałowianka: Kwiecień B.- Kwiecień K., Kozioł, Jarmolski, Wielgus (60’ Lis) – Ciura (50’ Grymek), Szpilka, Wilk, Chmiel, Kwater (52’ Sotwin) – Cerazy
Zawodnicy z Prądniczanki w której szeregach znalazło się na ten mecz kilku zawodników w poprzednim sezonie z powodzeniem występujących w drużynie seniorów skutecznie wypunktowali drużynę z Grębałowa.
Ciąg dalszy poniżej........
Mecz wyglądał podobnie do wcześniej rozegranych spotkań przez młodych chłopców z ul. Grębałowskiej. Znowu udało się już na początku meczu stworzyć trzy sytuacje stuprocentowe, ale ponownie piłka nie znalazła drogi do bramki przeciwnika. W odpowiedzi goście występujący w tym spotkaniu w dziesiątkę pokazali jak należy grać z kontry. Pierwszą taką sytuację wykorzystał Jewuła, który w sytuacji sam na sam z Kwietniem z zimną krwią posłał pikę pod nogami bramkarza. Zawodnicy Prądniczanki w tym meczu poza dwoma strzałami głową ze stałych fragmentów praktycznie nie stworzyli sytuacji bramkowej i całym zespołem skupili się na obronie na 20 – 30 metrze czekając na okazję do kontrataku, robili to bardzo skutecznie. No i się doczekali. Piłkę ze skrzydła dograł jeden z pomocników, bramkarz nie zdecydował się na wyjście a Jewuła w trudnej sytuacji posłał piłkę obok obrońcy i bramkarza. Piłka bardzo powoli wtoczyła się do bramki chociaż ambitnie próbujący asekurować bramkarza Ciura był bliski wybicia jej z linii bramkowej.
Druga połowa wyglądała bardzo podobnie. Prądniczanka ograniczyła się głównie do bronienia a po przechwycie piłki starała się przy niej utrzymać. Grębałowianka atakowała coraz większą ilością zawodników. Gospodarze oddali około sześciu strzałów za szesnastki, w większości pudłując. Tylko dwa razy piłka leciała w światło bramki. Za pierwszym razem bramkarz ładnie wybił ją w boczny sektor boiska a za drugim po strzale Chmiela piłka trafiła w słupek. Oprócz tego podopieczni trenera Ilnickiego kilka razy znaleźli się w sytuacji dobrej do zdobyci bramki, ale za każdym razem nie udawało się zdobyć gola.
Pochwały należą się drużynie za walkę do samego końca o każdy metr boiska. Jednak drużyna w większości złożona z juniorów młodszych musi nauczyć się wykorzystywać sytuacje podbramkowe. Gdyby spojrzeć na to z boku zawodnicy z Prądniczanki mając trzy cztery okazje wcale nie stuprocentowe trafiają dwa razy. Podczas gdy nasi juniorzy przy 6-7 sytuacjach nie mogą trafić ani razu. I nie ma się co oszukiwać, że brakuje im szczęścia bo sytuacja ta powtarza się w czwartym bądź piątym meczu. Młodym chłopcom brakuje umiejętności kończenia akcji bramkowych co dodatkowo przy problemach zdrowotnych i braku skuteczności Cerazego, który w poprzednim sezonie wyręczał zawodników trafiają do siatki ponad czterdziestokrotnie jest szczególnie widoczne. Jedynym wyjściem jest ciężki i systematyczny trening który umożliwi zawodnikom podniesienie swoich umiejętności i w przyszłości pozwoli im osiągać wyniki sportowe na miarę swojego talentu.